loading...
Na rynku kredytów mieszkaniowych spore zamieszanie, bowiem z jednej strony banki zobligowane rekomendacją T niejako zmuszane są do zaostrzenia warunków – szczególnie kredytów walutowych -, z drugiej jednak strony muszą w jakiś sposób przyciągnąć klientów. Nic więc dziwnego, że banki jak tylko mogą łagodzą procedury, zasady, zmniejszają stopy procentowe i łagodzą warunki udzielania kredytów – szczególnie kredyty mieszkaniowe leżą w kręgu ich zainteresowania. Jeszcze do niedawna były bardziej rygorystyczne i na przykład o długoterminowy kredyt na mieszkanie było bardzo trudno. Dziś też nie jest zbyt łatwo, ale mimo wszystko znacznie łatwiej jest starać się o taki kredyt, między innymi dlatego, że mniejsze są stopy procentowe. Pamiętajmy jednak, że jeżeli banki zmniejszają stopy procentowe to zwiększają dodatkowe opłaty. Ale kredyty w złotówkach też maja swoje wady, bowiem należy się liczyć, że rada polityki pieniężnej zwiększy stopy procentowe przez co kredyty w pln będą droższe. Ostatnio o wiele łatwiej było dostać kredyt na mieszkanie w euro i banki mocno stawiały właśnie na kredyty w tej walucie. Zmuszone zostały jednak do odwrotu i ograniczenia takiego kredytowania, ponieważ do akcji wkroczyła komisja nadzoru finansowego. Poza tym złoty zaczął ponownie tracić na wartości.
- Pamiętajmy, że decydując się na kredyt bez dodatkowych opłat należy liczyć się z marżą wyższą o 0,2 pp. Jest to jednak tylko jeden z kilkunastu czynników wpływających na koszt obsługi długu, które należy rozważyć. Wyboru konkretnego kredytu warto ponadto dokonywać zakładając pewien moment jego faktycznej spłaty. Różnica w koszcie obsługi długu o wartości 200 tys. zł w poszczególnych bankach może bowiem wynieść nawet 24 tys. zł w trakcie zaledwie 5 lat spłaty. Takie wyliczenia przeprowadzili ostatnio analitycy home brokera i należy im chyba wierzyć – powiedział jeden z kredytobiorców.
Szalejące ostatnio wzrosty notowań franka szwajcarskiego (CHF) względem złotego spowodowały, że kredyty w tej walucie są drogie. Mimo to nadal opłaca się brać kredyty walutowe. Ryzyko jest duże, jednak niskie odsetki tych kredytów są kuszące.
- W zasadzie wszystkie większe banki, oprócz Pekao S.A. udzielają (z zastrzeżeniem) kredytów inwestycyjnych w walutach obcych. Niektóre z nich oprocentowanie i warunki zapożyczania się ustalają indywidualnie. Tak jest m.in. w banku HSBC. Przedstawiciele Pekao S.A. twierdzą, że kredyty powinny być zaciągane w walucie, w której otrzymywane są dochody – powiedział jeden z analityków finansowych.
loading...
Komentarze