GD Star Rating
loading...

W walce o kredyty banki kredyt euro

Jeszcze do niedawna sprzedawano tysiące mieszkań po kosmicznych cenach, ale kupców nie brakowało, bowiem kwitł rynek kredytów mieszkaniowych. Ale nie tylko, bowiem całą koniunkturę napędzali inwestorzy zagraniczni, którzy również wywindowali ceny nieruchomości. Ale i nasi rodacy mieli w tym swój udział, bowiem byli w tym okresie tacy klienci, którzy kupowali mieszkania nie tylko dla własnych potrzeb, ale również po ich uprzednim wykończeniu do późniejszej odsprzedaży – oczywiście z zyskiem. Wszyscy też, nie wyłączając deweloperów, kupujących mieszkania na własny użytek, a także zwykłych kombinatorów, najczęściej na budowę mieszkań oraz ich kupno brali kredyty walutowe, szczególnie kredyt w euro i szwajcarskiej walucie. W tamtym okresie banki nie były tak rygorystycznie nastawione do zdolności kredytowych swoich klientów, więc jedynym dylematem było tylko jakie kredyty walutowe: we frankach, kredyt w euro, dolarach czy może funtach. Wtedy najczęściej sięgano po kredyt walutowy we frankach szwajcarskich, rzadziej kredyt w euro, bowiem oprocentowanie tych kredytów było najkorzystniejsze dla kredytobiorców. Nikt wtedy nawet nie przypuszczał, że już wkrótce nastąpi krach finansowy i relacje diametralnie się zmienią na niekorzyść kredytów we frankach. Opamiętały się również banki, że ich klienci mogą stać się niewypłacalni i dlatego znacznie zaostrzyły warunki kredytowe. W wielu przypadkach starały się jednostronnie zrywać umowy, bądź jednostronnie je renegocjowały podwyższając marże. Nic jednak nie wskórały. Na szczęście ten nieciekawy czas mamy już poza sobą. Sytuacja zaczęła normalnieć i chociaż o dawnych świetlanych czasach kredytowania powinniśmy już raczej zapomnieć, to sytuacja na rynku kredytowym stawała się coraz lepsza. Ba był czas kiedy to banki walczyły o klienta, a klienci mogą już się zastanawiać w jakiej walucie kredyt brać? Franki czy może kredyt w euro? A może jednak złotówki? Banki coraz częściej w walce o klienta decydowały się nawet na nagrody rzeczowe. Wszystko odbywało się jednak tylko na rynku kredytów hipotecznych. Dlaczego tylko na tym rynku? Ponieważ z uwagi na koszty oraz wysoko zawieszoną poprzeczkę naliczania zdolności kredytowych wielu osób po prostu nie stać było i jest na takie kredyty. Wszyscy, a w szczególności deweloperzy, przyglądali się tej sytuacji z dużą ostrożnością. Zresztą banki nadal nie darzą deweloperów zbyt wielkim zaufaniem, chyba, że są to ich stali klienci. Tak czy inaczej sytuacja na rynku kredytów hipotecznych zaczyna być coraz bardziej nieciekawa, a może być jeszcze gorsza, bowiem coraz gorzej dzieje się na europejskich i światowych rynkach finansowych. Do niedawna dużym zainteresowaniem cieszył się kredyt w euro, ale ten czas również minął. Oznacza to, że i tak drogie kredyty hipoteczne mogą jeszcze bardziej zdrożeć. Dodając do tego niechęć kredytowania przez banki budowy mieszkań przez deweloperów może zdarzyć się, że rynek nieruchomości ponownie się załamie. Nie uprzedzajmy jednak faktów, póki co banki dość niechętnie udzielają kredytów, a deweloperzy mniej to mniej ale sprzedają i interes się kręci.

GD Star Rating
loading...

Loading...

Dodaj komentarz

Ocena strony

Średnia ocena strony:

8.7/10

Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Komentarze